Gallery

img_5677 roz2 jagody pszczola

Ja i moje ciało – brzuch

Serce, w ogólnie znanej symbolice kojarzy się z uczuciami. Mówi się „myśl sercem”, „patrz sercem”, co oznacza kieruj się miłością, nie rozumem….
Brzuch jest z natury swojej fizjologiczny. Czy jednak na pewno?
Dla mnie brzuch jest miejscem szczególnym…
Związanym z cielesnością ale jednocześnie z głębokim odczuwaniem pozacielesnym.
Wiąże się nieodłącznie z kobiecością.

Znam wiele kobiet, które odczuwają głęboki ból w okolicach podbrzusza w okresie miesiączkowania. Czasem jest to sprawa chorobowa, najczęściej jednak nie ma przyczyn fizycznych. Wtedy trzeba sięgnąć głębiej. Czasem przyczyną jest odrzucenie własnej kobiecości, fizyczności, własnego ciała.

Kobiecy brzuch jest miejscem magicznym. To przecież tu właśnie powstaje, kształtuje się, dojrzewa nowe życie. Kiedy kobieta jest w ciąży brzuch wypełnia się stopniowo tym co nowe, nieznane, twórcze….

W akcie miłosnym kobiecy brzuch wypełnia się pierwiastkiem męskim… To co rozdzielone staje sie jednością… I chyba nie przez przypadek w odczuciu wielu kobiet stan ten określany jest jako dopełnienie a w odczuciu wielu mężczyzn jak datknięcie głębi. Wnętrze kobiety jest ciepłe, przyjazne, „przyjmujące”, akceptujące, głębokie i… tajemnicze.

Kiedy do wyszukiwarki wpisze się słowo „brzuch” wyskakuje wiele stron z poradami, które mówią jak postępować, żeby brzuch był płaski, twardy, umięśniony. A przecież kobiecy brzuch powinien nosić znamiona miękkości, ciepła, namiętności, płciowości.

Akceptacja kobiecości wiąże się nieodłącznie z akceptacją swojej cielesności i zmian jakie w niej zachodzą. Doświadczenia z tym związane są integralne z poczuciem „bycia kobietą”. Doświadczenie te w swej istocie i intensywności niedostępne są mężczyznom.

Brzuch a szczególnie okolice podbrzusza otulone i chronione przez miednicę są miejscem gdzie rodzi się kobiecość.

Ja i moje ciało – oczy (notka zbuntowana)

Kiedy jadę przez mój ukachany Śląsk i moje oczy patrząc na jego brzydotę zauważają porozrzucane śmieci, pomalowane mury, powywalane kosze – widzę kompletny brak szacunku do SIEBIE SAMYCH

Kiedy siedzi obok mnie dziewczyna nie zbyt gruba ale szczupła też nie i widzę jej zbyt małą koszulkę, z której na lewo i prawo wylewają się części jej ciała a z spodni, które ledwo co zakrywają tyłek wychodzą majty po pas – widzę kompletny brak szacunku do SIEBIE SAMEJ

Kiedy patrzę do lustra i widzę twarz zmęczone zbyt zapracowanymi tygodniami, niezdrowym jedzeniem, zbyt dużą ilością kawy i zbyt małą ilością snu – widzę kompletny brak SZACUNKU do SIEBIE SAMEJ…..

Moje oczy widzą ostatnio wiele rzeczy….
Moje oczy chciałyby oglądać zupełnie coś innego….

Moje oczy mają 36 lata i są koloru niebieskiego:

Ja i moje ciało – usta (

Chciałbym nie mówić
lecz czynić słowami
aby słów moich dotknęli rękami
ludzie.
                           (T.Różewicz)

Słowa
piękne lub straszne jak najkoszmarniejszy sen,
te które pieszczą, i te które ranią do granic jesestwa…
te, które tworzą i niszczą zarazem…
te, które są wstępem i zakończeniem…
pochodzą z ust…

Usta potrafią jednak też milczeć, gdy słów nie potrzeba …
… i się uśmiechać….