Gallery

pszczola roz img_1656a roz2

tuż obok drugi człowiek myśli inaczej :)

Uwielbiam prowadzić rozmowy, które zakończyć by się mogły lub kończą się mniej więcej tak:
- Wiesz… Dzięki Tobie popatrzyłem na sprawę inaczej, choć myślałem, że mam już wyrobiony pogląd na tę sprawę. Muszę to przemyśleć, bo pokazałaś mi pewne rzeczy zupełnie z innej strony…
- A wiesz… Ty mi też

Takie rozmowy rozwijają, pozwalają na weryfikację poglądów, zmuszają do przemyśleń i zmian.
Są jak wspólne odkrywanie nowych lub dawno zapomnianych miejsc, książek odłożonych na półki, pomysłów wrzuconych do szuflady.
Warunkiem jest wzajemne słuchanie.

Takie rozmowy nie zdarzają się często ale dziś miałam okazję w takiej uczestniczyć. Temat był trudny (pewnie skrobnę o tym notkę) ale jestem zadowolona, bo efekt jest taki, że teraz mam więcej wątpliwości niż wcześniej, co oznacza, że znów mogłam się czegoś nauczyć.

robię postępy

Niesamowite jest uczyć się czegoś nowego, zupełnie oderwanego od tego, co robiło się do tej pory… Czytam książki po polsku a wydaje mi się, że sa pisane w zupełnie obcym dla mnie języku. Robię postępy i to mnie cieszy. Szkoda, że jestem zdana na siebie. Bycie samoukiem to ciężka sprawa…. Choć frajda, kiedy coś się uda jest podwójna. :)

Dziś opanowuję firmy hostingowe…. Dżisasssss ile parametrów do porównania…. A ceny???? Zdecydowanie zróżnicowane :)

pukanie do zamkniętych drzwi cd.

Pukanie do zamkniętych drzwi wtedy, gdy się czegoś potrzebuje to jedno. Kiedy chce się coś komuś ofiarować to drugie.
Oczywiście w jednym i drugim przypadku walenie w zamknięte drzwi jest staratą czasu w najlepszym razie i ryzykiem -  w najgorszym (patrz notka niżej).
W pierwszym wypadku błagamy o coś, czego dostać pod tymi drzwiami nie możemy. W drugim zachowujemy się jak domokrążcy – sprzedawcy gadżetów. Jeżeli mamy do zaoferowania coś wartościowego to i tak straci to na znaczeniu wtedy, gdy wciskamy to komuś na siłę. No i wciąż istnieje ryzyko oberwania po łbie…. ;) A to jednak boli….

********************************

miałam dla ciebie serce na dłoni
nie spodobał ci się
jego kolor
zapach
kształ
i smak
chyba lepiej schowam je do kieszeni
szkoda by się zakurzyło…