Gallery

roz pszczola jagody img_1656a

***

 
Dom z ogródkiem?
To za dużo.
Może tylko wspólne łóżko,
wsparcie, uśmiech, ciepło dłoni,
gdy do kąta los zagoni.
Tylko tyle?
Aż tak wiele.
Zdarzy mi się?
Tego nie wiem.

Wiosna, wiosna, wiosna, ech to ty….

Nie lubię wiosny! Zawsze na wiosnę mam kosmicznego doła.

Stwierdzenie to podejrzewam brzmi dość dziwacznie, bo przecież wszyscy do k…. nędzy kochają wiosnę. Ona przecież ratuje od depresji, kokluszu, megaotyłości, zapuszczenia w brudzie mieszkania do granic możliwości, biedy, wojny i wszystkich innych okropnych okropności.

Ptaszki śpiewają, słońce wychodzi i… odsłania wszystkie okropności.

Zimą człowiek może się schować za kurtką, czapką, szalem. Skulić w sobie i nikogo to nie dziwi.

Wiosną trzeba się uśmiechać, być szczęśliwym. W końcu idzie nowe! hip hip hurra!

Tylko, że żadne nowe nie przychodzi. Taka ułuda, od lat. „Przyjdzie wiosna, będzie lepiej” – mówią ludzie. Wcale tak nie jest.

Człowiek w to wierzy, wiosna przychodzi  i odchodzi, a z nią kolejne niespełnione nadzieje…
I tylko miło wreszcie twarz wystawić do słońca…